Przygotowałem dla was trzy anegdoty związane z gotowaniem, które można opowiadać w swoich zawodowych rozważaniach z innymi.
Pierwsza. Dla programistów. Pierwsza z trzech może Ci pomóc jeżeli znasz się na programowaniu, ale nie chcesz się przechwalać jaki Ty dobry jesteś (”czym więcej wiem tym mniej wiem”). W moim przypadku ona przydaje się gdy chcę zobrazować mój poziom umiejętności.
Gotowanie jest jak programowanie. Są kucharki, które gotują wspaniałe obiady dla swojej 5 osobowej rodziny. Wszyscy ją chwalą jaką ona jest świetna w kuchni. Ale gdyby takie same obiady miałaby gotować dla całego wojska, nie było by to dla niej już takie łatwe jak i przyjemne.
Jeżeli chodzi o mnie, lubię i potrafię programować do użytków prototypowych i na początkowym etapie rozwoju projektu, ale gdy przychodzi do skalowania aplikacji to poprostu tego nie potrafię i nudzi mnie to. Są osoby dla, których takie wyzwania podnoszą adrenalinę ;). A Ty jakim jestes “kucharzem”?
Druga. Druga anegdota została zainspirowana przez Alexa W. Barszczewskiego.
W finansach jak i w gotowaniu ważna jest kolejność. Co z tego, że masz wszystkie składniki jeżeli nie dostosujesz się do prawidłowej kolejności jaką narzuca nam sam wrzechświat? I dlatego tak gdy ludzie wygrywają w lottka to tylko przez swoją kolejność działań po kilku latach większość traci swoje “fortuny”. Zapytaj znajomego gdy wygra 10 milionów w totolotka co by z nimi zrobił. Większość osób zaczyna mówiąc o domie dopiero w 2. lub 3. pozycji wymienia lokatę. Długo terminowo to jest błąd. Ja bym zaczą od tego jak one mogą pracować na mnie, a dopiero z odsetek kupił bym sobie willę …
Trzecia. Trzecia anegdota tyczy się umiejętności miękich - one też są potrzebne w gotowaniu.
Mam świetną sąsiadkę, która właśnie po przez dodatki potrafi uzyskać niepowtarzalną atmosferę jedzenia. Może to się wydawać śmieszne, ale znam mnóstwo kobiet, które znakomicie gotują, ale przez to, że jedzenie jest przednie ale bez dodatków jakość jedzenia jest conajmniej o 50% niższa. Dlatego warto inwestować w siebie w dodatki jakie możesz zaoferować przy okazji głównej usługi, którą dajesz.
Sprzedajesz mi produkt, on jest świetny. Świetnie się go używa, jestem zadowolony. Ale co z tego, jeżeli zaraz po przekazaniu pieniędzy za niego nie podtrzymujesz kontaktu ze MNĄ? Zastanowię się bardziej, gdy będę przelewał Ci pieniądze następnym razem …
Jeżeli posiadasz jakieś ciekawe anegdoty podobne do powyższych (nie koniecznie o gotowaniu), proszę podrzuć mi e-mailem: Kamil.Przeorski (AaaTTT) Gmail (DoTTtTtT) com